Dyskusja na temat "Modna torba podróżna - czyli co wziąc ze sobą na wakacje aby wygladac modnie :)"
< powrót do listy tematów
Lista wypowiedzi w tym temacie :
Lista wypowiedzi w tym temacie :
duskie, dnia 2009-05-20 09:06:00
zakładam ten wątek , bo sama mam z tym problem :confused: nie wiem co wziac ze soba do Hiszpanii, mowi sie ze na plazy nie trzeba modnie wygladac, ale gdy przyjdzie czas zwiedzania, spacerow, wieczorow, dyskoteki. Co na siebie zaloozyc zeby czuc sie swobodnie i modnie? Proszę o pomoc ! Wizażanki :*
zakładam ten wątek , bo sama mam z tym problem :confused: nie wiem co wziac ze soba do Hiszpanii, mowi sie ze na plazy nie trzeba modnie wygladac, ale gdy przyjdzie czas zwiedzania, spacerow, wieczorow, dyskoteki. Co na siebie zaloozyc zeby czuc sie swobodnie i modnie? Proszę o pomoc ! Wizażanki :*
paula78, dnia 2009-05-20 09:20:00
Przede wszytskim wygoda .
i naturalne tkaniny.
Szorty,spodniczki,sukienk i, t-shirty, buty,klapki ,nakrycia glowy,stroj kapielowy,chusty. nie przesadzalabym z ciuchami.
Przede wszytskim wygoda .
i naturalne tkaniny.
Szorty,spodniczki,sukienk i, t-shirty, buty,klapki ,nakrycia glowy,stroj kapielowy,chusty. nie przesadzalabym z ciuchami.
KarolinaK, dnia 2009-05-20 10:38:00
Myslalam ze poszukujesz modnej torby podroznej :D
Myslalam ze poszukujesz modnej torby podroznej :D
Papiszynka, dnia 2009-05-20 10:41:00
Ja tak samo :lol:
Ja tak samo :lol:
xjustyniaaax, dnia 2009-05-20 11:54:00
i ja :d
i ja :d
dusiaa9, dnia 2009-05-20 12:04:00
a to juz o wakacjach myslisz? ;D
Jedziesz do Lloret de Mar? Piekne miejsce, super miasto. Pewnie duzo sie tam pozmienialo bo bylam tam z 8 lat temu ale bardzo milo wspominam.
a to juz o wakacjach myslisz? ;D
Jedziesz do Lloret de Mar? Piekne miejsce, super miasto. Pewnie duzo sie tam pozmienialo bo bylam tam z 8 lat temu ale bardzo milo wspominam.
wiewioor, dnia 2009-05-20 12:17:00
ja stawiam głównie na sukienki, tuniki, do tego szorciki i klapeczki dla mnie absolutna podstawa w "ciepłych krajach" najwygodniej i najprzyjemniej jst w luźnych zwiewnych ciuszkach z naturalnych materiałów
ja stawiam głównie na sukienki, tuniki, do tego szorciki i klapeczki dla mnie absolutna podstawa w "ciepłych krajach" najwygodniej i najprzyjemniej jst w luźnych zwiewnych ciuszkach z naturalnych materiałów
All_that_jazz, dnia 2009-05-20 15:48:00
Polecam długie przewiewne sukienki i spodnie. Najlepiej z bawełny, oddychających sztucznych tworzyw, lnu.
Ja najlepiej wspominam z Hiszpanii przewiewną sukienkę i długie,delikatne spodnie oraz miękkie, turystyczne sandały z irchy-ja mam Rieker i mogę polecić.
Polecam tkaniny przewiewne i szybko schnące i raczej zakrywające niż odkrywające ciało bo hiszpańskie słońce mocno parzy skórę a nie lekko rumieni jak u nas w Polsce.Jeśli w Hiszpanii opalasz się szybko to na czerwono i boleśnie.Jeśli chcesz być brązowa to opalać trzeba się stopniowo i z wysokimi filtrami od początku do końca pobytu.15 spf to w Hiszpanii nic.Co najmniej 20-25 do słabej ochrony.
Polecam długie przewiewne sukienki i spodnie. Najlepiej z bawełny, oddychających sztucznych tworzyw, lnu.
Ja najlepiej wspominam z Hiszpanii przewiewną sukienkę i długie,delikatne spodnie oraz miękkie, turystyczne sandały z irchy-ja mam Rieker i mogę polecić.
Polecam tkaniny przewiewne i szybko schnące i raczej zakrywające niż odkrywające ciało bo hiszpańskie słońce mocno parzy skórę a nie lekko rumieni jak u nas w Polsce.Jeśli w Hiszpanii opalasz się szybko to na czerwono i boleśnie.Jeśli chcesz być brązowa to opalać trzeba się stopniowo i z wysokimi filtrami od początku do końca pobytu.15 spf to w Hiszpanii nic.Co najmniej 20-25 do słabej ochrony.
cheeroke, dnia 2009-05-20 15:52:00
Byłam a Lloret de mar w tamte wakacje:) ja stawiam na jakieś lekkie sukienki, tuniki, dżinsowe szorty + jednokolorowe bokserki, za to na imprezy można zaszaleć moim zdaniem:) jakieś fajniejsze sukienki, szorty + jakaś modna bluzka, nie wiem jaki styl lubisz, ja np nosiłam legginsy wet-look do prostszych bluzeczek. Ale znajać tamtejsze realia - i tak się będziesz wyróżniać wśród tłumu facetów. Życze świetnej zabawy, jak cos to pytaj, chętnie służę pomocą!:D
Byłam a Lloret de mar w tamte wakacje:) ja stawiam na jakieś lekkie sukienki, tuniki, dżinsowe szorty + jednokolorowe bokserki, za to na imprezy można zaszaleć moim zdaniem:) jakieś fajniejsze sukienki, szorty + jakaś modna bluzka, nie wiem jaki styl lubisz, ja np nosiłam legginsy wet-look do prostszych bluzeczek. Ale znajać tamtejsze realia - i tak się będziesz wyróżniać wśród tłumu facetów. Życze świetnej zabawy, jak cos to pytaj, chętnie służę pomocą!:D
All_that_jazz, dnia 2009-05-20 15:54:00
Musisz mieć coś na ramiona i na nogi -np., spodnie z odpinaną nogawką i kardigan albo szal bo w czasie zwiedzania z gołymi nogami i ramionami nie wpuszczą cię do żadnego kościoła czy katedry.Warto mieć kapelusz by nie dostać udaru od słońca.
Ja miałam, miałam też wachlarz.Tam to norma i naprawdę pomaga.
A z negliżem na plaży tez bym nie przesadzała (wzięłabym pareo i nie brałabym jakiegoś wyjątkowo skąpego bikini.Dobrym pomysłem jest sukienka plażowa). Golizna turystów zaczyna już drażnić Hiszpanów i w niektórych miastach zaostrzono już przepisy i są mandaty za nadmierną goliznę w miejscach publicznych,w tym także za "obsceniczność"na plaży.Hiszpanie są bardziej konserwatywnymi katolikami niż my-Polacy i trzeba zdawać sobie z tego sprawę jadąc tam na wakacje.
Musisz mieć coś na ramiona i na nogi -np., spodnie z odpinaną nogawką i kardigan albo szal bo w czasie zwiedzania z gołymi nogami i ramionami nie wpuszczą cię do żadnego kościoła czy katedry.Warto mieć kapelusz by nie dostać udaru od słońca.
Ja miałam, miałam też wachlarz.Tam to norma i naprawdę pomaga.
A z negliżem na plaży tez bym nie przesadzała (wzięłabym pareo i nie brałabym jakiegoś wyjątkowo skąpego bikini.Dobrym pomysłem jest sukienka plażowa). Golizna turystów zaczyna już drażnić Hiszpanów i w niektórych miastach zaostrzono już przepisy i są mandaty za nadmierną goliznę w miejscach publicznych,w tym także za "obsceniczność"na plaży.Hiszpanie są bardziej konserwatywnymi katolikami niż my-Polacy i trzeba zdawać sobie z tego sprawę jadąc tam na wakacje.
duskie, dnia 2009-05-21 08:21:00
bardzo mi wasze odpowiedzi pomogły ;) jak bedemiala wiecej pytan, widze ze uzyskam wiele odpowiedzi ;) a jak z zakupami tam?
bardzo mi wasze odpowiedzi pomogły ;) jak bedemiala wiecej pytan, widze ze uzyskam wiele odpowiedzi ;) a jak z zakupami tam?
nutka22, dnia 2009-05-21 08:55:00
ja stawiałabym na sukienki, długie, krótkie, ważne, że zwiewne, kapelusze z dużym rondem, jakieś fajne naszyjniki z naturalnych materiałów i okulary przeciwsłoneczne :)
ja stawiałabym na sukienki, długie, krótkie, ważne, że zwiewne, kapelusze z dużym rondem, jakieś fajne naszyjniki z naturalnych materiałów i okulary przeciwsłoneczne :)
cheeroke, dnia 2009-05-21 09:51:00
Ale masz na myśli ubrania?
Jeśli chodzi o samo lloret to jest tak kilka sklepów, m.in. mango. jak ja byłam to euro było tanie więc opłacało się tam kupować gdyż wychodziło sporo taniej niż w polsce:) Pewnie pojedziesz na wycieczke do Barcelony, tam bedziecie mieć czas wolny na takiej ulicy gdzie będą fajne sklepy, bershka, zara, mango, stradivarious itd. i będą wyprzedaże więc na pewno można coś fajnego upolować! :)
Życze świetnej zabawy! Ale na Twoim miejscu o to bym się nie martwiła:)
Ale masz na myśli ubrania?
Jeśli chodzi o samo lloret to jest tak kilka sklepów, m.in. mango. jak ja byłam to euro było tanie więc opłacało się tam kupować gdyż wychodziło sporo taniej niż w polsce:) Pewnie pojedziesz na wycieczke do Barcelony, tam bedziecie mieć czas wolny na takiej ulicy gdzie będą fajne sklepy, bershka, zara, mango, stradivarious itd. i będą wyprzedaże więc na pewno można coś fajnego upolować! :)
Życze świetnej zabawy! Ale na Twoim miejscu o to bym się nie martwiła:)
duskie, dnia 2009-05-21 11:32:00
dziekuję dziewczyny bardzo:*
dziekuję dziewczyny bardzo:*
Vilqa, dnia 2009-05-21 13:22:00
O! A ja z zeszłorocznej Barcelony (plaża Barcelonetta, więc praktycznie centrum miasta) i plaż pobocznych pamiętam masę Hiszpanek topless.
Za to turystki niemalże po szyję omotane bikini i pareo.
Co do kościołów, ja z grzeczności zakładałam szal jakiś, czy bluzkę z dłuższym rękawem, ale nie spotkałam się żeby jakiś cieć/ochroniarz/bileter nie wpuścił baby, bo miała koszulkę na ramiączkach albo szorty (i to nawet w Montserrat - a to klasztor jest). Kwestia kultury turysty i tyle.
Pewnie zależy tez od rejonu. W Portugalii, na przykład, na głębokim południu w górach lepiej nie przesadzać z golizną, bo polezie za Tobą połowa wioski, a emerytki będą coś tam niepochlebnego mamrotać pod nosem.
Hiszpanie to generalnie strasznie wyluzowani ludzie. Łażą w czym chcą, nie ważna figura, ubierają się obciśle i pstrokato - zwłaszcza kobiety
W sumie cokolwiek włożysz, odpowiedni dobranego do wyglądu, wyróżnisz się.
Zabierz jakieś długie lniane spodnie, sukienki z bawełny/lnu , jakieś szorty, rybaczki, kapelut (koniecznie! Na plaży nie dasz bez tego rady), wygodne buty, bo tam, co ulica, to masa do oglądania. Zresztą, jeśli Ci czegoś zabraknie, to za niewielkie pieniądze (w porównaniu z Polską) kupisz coś w Inditexach - sama wzięłam za 3 euro (a że euro wtedy stało nisko, wyszło mi 18 zł z groszem) sweter w Zarze (u nas identyczny za 49,90).
Żadnych poliestrów i podobnego materiałowego badziewia, nawet te tak zwane nowoczesne oodychajace (np., tactel) moim zdaniem się nie nadają. Przynajmniej w moim przypadku się nie sprawdziły.
O! A ja z zeszłorocznej Barcelony (plaża Barcelonetta, więc praktycznie centrum miasta) i plaż pobocznych pamiętam masę Hiszpanek topless.
Za to turystki niemalże po szyję omotane bikini i pareo.
Co do kościołów, ja z grzeczności zakładałam szal jakiś, czy bluzkę z dłuższym rękawem, ale nie spotkałam się żeby jakiś cieć/ochroniarz/bileter nie wpuścił baby, bo miała koszulkę na ramiączkach albo szorty (i to nawet w Montserrat - a to klasztor jest). Kwestia kultury turysty i tyle.
Pewnie zależy tez od rejonu. W Portugalii, na przykład, na głębokim południu w górach lepiej nie przesadzać z golizną, bo polezie za Tobą połowa wioski, a emerytki będą coś tam niepochlebnego mamrotać pod nosem.
Hiszpanie to generalnie strasznie wyluzowani ludzie. Łażą w czym chcą, nie ważna figura, ubierają się obciśle i pstrokato - zwłaszcza kobiety
W sumie cokolwiek włożysz, odpowiedni dobranego do wyglądu, wyróżnisz się.
Zabierz jakieś długie lniane spodnie, sukienki z bawełny/lnu , jakieś szorty, rybaczki, kapelut (koniecznie! Na plaży nie dasz bez tego rady), wygodne buty, bo tam, co ulica, to masa do oglądania. Zresztą, jeśli Ci czegoś zabraknie, to za niewielkie pieniądze (w porównaniu z Polską) kupisz coś w Inditexach - sama wzięłam za 3 euro (a że euro wtedy stało nisko, wyszło mi 18 zł z groszem) sweter w Zarze (u nas identyczny za 49,90).
Żadnych poliestrów i podobnego materiałowego badziewia, nawet te tak zwane nowoczesne oodychajace (np., tactel) moim zdaniem się nie nadają. Przynajmniej w moim przypadku się nie sprawdziły.
Jeśli chcesz wypowiedzieć się w tym temacie - wypełnij poniższy formularz.
Twoje imię/nick :
Treść :
Twoje imię/nick :
Treść :